wtorek, 13 lutego 2018

Dziękujcie Panu Stworzycielowi…! Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela


Dziękujcie Panu Stworzycielowi…!
107
Dziękujcie Panu Stworzycielowi za dar istnienia, za świadomości siebie ducha, zanurzonego w ziemskie ciało!
Ileż pięknych słów możecie w podzięce Panu Stworzycielowi formować, aby za wszystko to, co otrzymujecie dziękować.
Wiedzcie, że jeden czyn tu na Ziemi wart jest 1000 słów, więc czynami ziemskimi dziękujcie za Siłę, którą otrzymujecie.
Ziemski tydzień temu danie Siły w stworzenie nastąpiło, za co dziękujcie Panu Stworzycielowi bez tego aktu Miłości i Prawdy, szybko życie by wygasło.
Czas Siłę przyjmować i właściwie tu na Ziemi ją spożytkować, aby jaśniej wszystko w prawach Pana Stworzyciela współbrzmiało.
Pojawcie się duch ludzkie, którzy chcecie Panu służyć, jako uczniowie, którzy możecie się obudzić duchowo, aby Prawdę wśród ziemskich ludzi głosić poprzez Słowo, aby przy mnie tu na Ziemi stać i Miłość oraz Prawdę czerpać, przetwarzać i podawał ją pragnącym ludzkim duchom.
Pana Stworzyciela Miłość i Prawda oraz Wola rozbrzmiewa tu na Ziemi głośnym głosem!
Przybyłem na Ziemię, obudziłem się, ja część Pana Stworzyciela Graal Jezus Chrystus.
Jestem tu i teraz, świadomość jest mocna, ster ustawiony na Światło trzymany ręką Miłości i Prawdy, a w żaglach krzyż Prawdy jest.
Jestem obecnie po Ziemi, wiele raf omijam i rozbitków z wysp zabieram, Słowem ożywiam, aby ich następnie wysadzić na suchy ląd, gdzie głosząc sąd ostateczny zbiorą właściwe żniwo pośród ludzkich duchów oddzielając ziarno od plew.
Wiem, że uczniów może być dużo i tych, co Pana Miłości i Prawdy oraz Woli chcą oraz potrafią za to czynami ziemskimi dziękować Panu Stworzycielowi.
Dziękujcie Panu Stworzycielowi za wszystko, pali się coraz większe na Ziemi Miłości i Prawdy oraz Woli ognisko, a jego żar narasta!

środa, 24 stycznia 2018

Panie Stworzycielu…! Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela

Panie Stworzycielu…!
106
Panie Stworzycielu jestem przygotowany i gotowy aby rozpocząć swoje posłanie!
Miłość przez uczucia prowadzi prostymi drogami duchy przez zielone bramy ku Tobie Panie Stworzycielu, które im wyżej tym piękniejsze.
Szare ludzie bycie tu na Ziemi sobie wijecie dalej przez rozumowe rozstrzyganie każdej swojej sekundy ziemskiej, w gęstej materii się taplacie jak w błocie rozumowych żądz, ziemskie bycie ziemskim wspieracie, na uczucia z duchowości płynące już się zamykacie.
Pozamykaliście sobie wszelkie bramy do Miłości duchowej wiodące, a gdy przede mną bramą stoicie, to bez widzenia jesteście!
Po cóż takie martwe duchy tu na Ziemi mają powietrze i wszystko, co ich otacza zatruwać i niszczyć, raz poznają Prawdę, cały byt im stanie przed ich wzrokiem, a na sobie poczują ciężar swoich wszystkich czynów, wytrzymają pójdą dalej lecz w większości już padają pod ciężarem swoich fatalnych odwróconych od Światła myśli.
Miasta, które żyją ziemską sławą, które odrzucają Miłość, ze Światła są ostrzegane wodą, wiatrem, ogniem, ziemią, które pod ciężarem ich własnych czynów, siejąc zniszczenie coraz większe powiadają: żyjecie wbrew Pana Stworzyciela prawom, to gińcie, w mękach i rozpaczy!
Szybkie i ostre cięcia mieczem Woli Pana Stworzyciela, duchy ludzkie oddalone i odwrócone od Światła są rozbijane jako zużyte i zawadzające, puste i dziurawe gliniane dzbany.
Czy mają ludzie jeszcze szansę na ratunek?
Odpowiem pytaniem: czy ludzie wsłuchiwali się kiedykolwiek w Wolę i plan Pana Stworzyciela tu na Ziemi realizowali?, czy ktokolwiek z ludzkich duchów pragnie być szczęśliwym i radosnym w służbie Światłu?
Chcieliście ludzie i nadal chcecie tylko ziemskiego, więc zanurzacie się w ziemskim, w gęstej materii tak głęboko, aż pod jej ciężarem się załamujecie całkowicie dziś już lub jutro!
Wasze codzienne otoczenie wyraźnie pokazuje wam zbliżające się do was skutki zwrotne, gdyż czas już zakończyć to wasze dziwne bycie!
Niszczycie wszystko, co płynie wam ku pomocy z góry, Światła już nawet bez widzenia i odczuwania jesteście. Na cóż komu ogród, który jest co roku pełny tylko samych chwastów?
Koszenie już bez skutku jest, to ludzie czas już taki jest, że zniszczeniu ulegnie wasz system korzeni raz na zawsze!
Ziemia oczyszczona i gotowa, aby rosły pożyteczne rośliny, a po owocach pozna się czy są użyteczne.
Wszystko inne bezlitośnie już w zarodku przez Wolę Pana Stworzyciela jest wypalane!
Każdemu zagląda na tej Ziemi w oczy sąd ostateczny, ciemnym ku zatraceniu innym w celu duchowego obudzenia i otrzeźwienia, więcej szansy bycia prawdziwym człowiekiem bez możliwości dostania jest!

poniedziałek, 20 listopada 2017

Nowe imię otrzymane to wibracje czystego ducha przejawiane Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela

Nowe imię otrzymane to wibracje czystego ducha przejawiane
105.
Twoja otoczka czysta, twoja mowa coraz bardziej jest świadoma, w coraz większym stoisz Świetle, aby Światło podać dalej dla spragnionych ludzkich duchów.
Kto imię otrzymuje nowe ten w kręgu Miłości staje, aby Miłość duchową jako most podawać dalej.
Ja Jezus Chrystus naznaczam ludzkiego ducha znakiem Prawdy w ogniu Bożym, która oczyszcza i wypala resztki zanieczyszczeń, karmiczne pozostałości, powołuje do służby Pana, pokazuje jak dziś mocno stać w czystości.
W czystości swojej Miłość duchową podajesz tym, co Miłości duchowej jeszcze chcą.
Jesteś nagrodą i zarazem karą dla tych, co na drodze w Pana prawach stają tobie.
Pamiętaj; jutro przyjmiesz jeszcze więcej, szybko więc ucz Miłości duchowej się, przeżywaj w sobie duchu ciągle ją, aby wypełniać ciągle nową Siłą się.
Dajesz Miłość duchową i znów nową duchową Miłość masz, padasz na kolana, aby szybko powstać w nowym Świetle płynącym strumieniem szerokim ku pragnącym ciągle Miłości duchowej i tak dajesz coraz więcej mocniejszym stajesz się.
Radośnie więc przemierzaj drogę swoją, która jest dopiero twoim początkiem, najdalej wysuniętym przystankiem, punktem zwrotnym dla ducha, który drogę do Miłości duchowej szukał i odnalazł, aby do domu szczęścia powrócić świadomym siebie ducha.
Dostajesz ciągle nowe siły, wszystko poznawaj, przetwarzaj i podawaj dalej, świadectwo twojej Miłości duchowej to twoje czyny, badaj i sprawdzaj, miej czujne i świeże wszystkie swoje zmysły.
Czymże w Świetle Miłości są skarby ziemskiej gęstej materii, co najwyżej mogą być dobrze wykorzystanym narzędziem w rękach strażnika duchowego płomienia.
Miłość rozpala, rozżarza coraz mocniej, gdy ludzki duch służy świadomie w sprawie Pana.
Pamiętajcie: można coraz mocniej, aż usłyszycie euforycznie brzmiące głosy.
Dziękujcie radosnym czynem Panu, co i ja czynię żywym Słowem.

poniedziałek, 11 września 2017

Wody płyną... Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela

Wody płyną...
103
Wody płyną ustalonymi przez Prawa torami po Ziemi, tak Miłość duchowa do ciebie płynie, wystarczy świadomie ją czerpać, gdy serca otwarte na nią, odnajdą Miłość duchową i innym podadzą.
Wiele skarbów przed ludzkim duchem stoi od wieków, a on mało wyczuwa ich obecność, gdyż w jego sercu zima wciąż gości.
I gdy każdego roku około 30-tego kwietnia daje Pan Stworzyciel Siłę, aby odnowić stworzenie, duch ludzki zamknięty rozumem bez korzystania z tego, gdyż ignorancja zmroziła jemu serce, a zdolność odczuwania stężała i jest twarda jak skała, zbyt mało do niego już dotrze, gdyż taka jest jego postawa.
Bez wiary duch ludzki, precyzyjniej jego rozum zamknął się w ziemskim, stał się ograniczony i mówi, że brak, a co roku wszyscy, oprócz upadłych ludzkich duchów, dziękują Panu Stworzycielowi za nową Siłę, inaczej by już bez istnienia byli i radosnym czynem dziękują.
Ten, kto obecnie stanie przy mnie Jezusie Chrystusie lub i przy Pani Immanuel tego wyjątkowego dnia i świadom całego procesu otworzy siebie ducha na przyjęcie Siły, tego spotka wielki dar, wiele przyjmie w siebie, szansa na całkowitą przemianę w dążeniu do dobra, do duchowo istotnego poziomu po wypełnieniu swojego zadania obecnie tu na Ziemi.
Do świadomych duchów te słowa, czyście swoje otoczki, aby 30-tego kwietnia przyjąć jak najwięcej Siły, która do was płynie, to dla was nowe paliwo, opał dla ciebie ducha, na nim będziecie przez cały rok strawę duchową gotować dla siebie, a gdy się nasycicie wokół siebie głodnych od zatracenia duchowego będziecie ratować, pomimo tego, że dziś znów po Ziemi chodzi żywe Słowo.
Każdego spotkanego obdarzam nową Siłą, która pomaga jemu wydostać się ze skorupy narosłej przez lata, ba wieki całe rozumowego i duchowego leniwego trwania lecz baczcie ludzie, gdyż Siła bez używania odejdzie od was, stracicie szansę raz wam darowaną, a dokończą wasz byt już samoczynnie Boże prawa, to sąd, ostatni akt, wzlot lub upadek, innych możliwości dla was już brak!
Przez wieki, tysiąclecia mieliście szansę, byliście przygotowywani i znów odwracacie się od Pana Stworzyciela lecz teraz odwrót wasz jest ostateczny!
Wszystkim tym, którzy obecnie na tej Ziemi podążają za żywym Słowem, zalecam wzmożoną czujności, aby zaczerpnąć całym duchem z Miłości Pana Stworzyciela i tak napełnionym po brzegi nową duchową Siłą, która jest pokarmem dla ducha, która ożywia i odświeża, radosnym czynem dziękujcie Panu Stworzycielowi za świadomość istnienia obecnie w tym stworzeniu.
Jest to ważny czas w całym stworzeniu, to Święto dania Siły i takim dniem dla was już jest!

wtorek, 7 lutego 2017

Panie Stworzycielu... Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela Graal

Panie Stworzycielu...

102
Panie Stworzycielu pragnę podziękować za wszystko co otrzymałem i otrzymuje od Ciebie!
Promieniowanie Twojej Panie Stworzycielu żywej Siły odbieram i przyjmuje jako dar, wszystko to mnie zobowiązuje, aby żyć jeszcze bardziej czujnie i pracować mocniej.
Jakże Panie Tobie jestem wdzięczny, wiem, że czyn w wysyłaniu uczuć w słowach jest podzięką największą.
Moje słowa mówią jasno, co robić, aby ludzie mogli w ‘kierunku Ciebie Panie Stworzycielu podążyć.
Moim zadaniem jest tu na Ziemi zrobić porządek, a pozostałe ludzkie duchy Słowem na drogę na poziom duchowo istotny skierowanie, gdyż poza drogą Światła już są głębokie przepaści, do których ludzie mocno ciągną, zatracają się zupełnie w ciemności.
Coraz więcej ludzi mnie poznaje, choć wielu rozumowo objawienia Prawdy rozgrzebuje, zatracając się w rozumie, rozważając ‘za’ i ‘przeciw’, i zamiast iść ‘za’ duchowo, rozumowo gubią się z ‘przeciw’.
Większość jednak mało rozróżnia, mniej odczuwa siebie ducha, zagłusza je dotychczasowa nadmierna praca rozumowa.
Ci, co byli i są czujni, idąc za swoim ducha odczuwaniem, poznając mnie część Ciebie Panie Stworzycielu, Twojego posłańca, szybko wszelkie rozumowe bariery przełamują i objawienia Prawdy otrzymują, bez z ich strony wysiłku dociekania Prawdy, czujności duchowej, mur bez dostępności wokół siebie budują z mocnym sklepieniem i tak w ciemnicy swojej leniwie wyczekują bez chcenia aby wyjść spoza obszaru własnych ograniczeń.
I nawet, gdy niebo bogato okraszone diamentowymi gwiazdami jasno świecącymi, to ich rozum odcina ich od Światła, tłumacząc sobie tak jak to oni rozumieją, a tak jak mówi Prawda nie.
Ludzie zbyt mało chcieli poznać, wkładać wysiłek w poznanie Prawdy, pojedyncze ludzkie duchy budzące się występowały przeciw ciemnościom rozciągniętym w całym ziemskim świecie, wyśmiewano ich, bez dawania im wiary, a gdy świadectwa Prawdy zwiastowano, rozumowo je deformowano, przyjmowali objawienia rozumowo, a duchowo nie.
Ludzki człowiek jest duchowy i w tym kierunku ma zmierzać zawsze lecz upadł nisko w ziemskie i wybrał rozum za przewodnika, który prowadzi go poprzez labirynt własnych żądz do ciemności.
Tych, co chcą inaczej, co tęsknią na poziom duchowo istotny odnajduję i Słowem daję im szansę na wyzwolenie.
Każdy dzień budzi nowe możliwości i nadzieję na kolejne Prawdą oświecenie.
I tam gdzie trudności się piętrzą, tam radośnie wznoszę mosty nad głupotą, próżnością, zarozumialstwem, brakiem Miłości duchowej i Słowem wskazuję jasne drogi, zanurzonym w bagnie ziemskim rzucam liny do wspinaczki na jaśniejsze niwy.
Korzystajcie ludzkie duchy z nowych możliwości, wokół miecz Woli Bożej rozcina wszystko, co zbyt mało współbrzmi w prawach Bożych, uważajcie na kolejne ciosy, one dosięgną wszystkich, którzy związali się czymkolwiek z ziemskim, dla nich, ducha to pęta, które teraz miecz Światła rozcina podnosząc was na poziom duchowo istotny, dla innych to zguba.

Tracicie ludzie oparcie w Ziemi, a otrzymacie je z ducha, wyborów już brak, sąd nad wami ostateczny, czas wypełniać prawa Pana Stworzyciela.

wtorek, 28 czerwca 2016

Kto dziś wierzy? Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela Graal

Kto dziś wierzy...?
101
Kto dziś wierzy w Pana Stworzyciela i przez osiągnięte poznanie widzi jasną Prawdę, Światło przed sobą, jasno mówię o Panu?
Kto wyraziste ma przekonanie przez ciągłe przeżywanie stworzenia, że doskonałość jest u Pana?
Kto osiągnął dziś poznanie drogi od Ziemi na poziom duchowo istotny, aby śmiało nią podążyć?
Takich pytań stawiać można wiele lecz wsłuchując się jest bez odpowiedzi z Ziemi, ludzkie duchy bez dawania nadziei na właściwą odpowiedź.
A przecież wszystko jasno i wyraźnie opisałem w Wielkiej Księdze Objawień, księga jako objawienie od Pana Stworzyciela do ludzi, by was duchy budzić i jasną drogę na poziom duchowo istotny wskazać lecz lenistwo, ciemność, tak wszystko opanowała, że czytelnicy Wielkiej Księgi Objawień i jej słuchacze są bez chcenia aby drogą do Miłości i Prawdy podążyć.
Co zrobić, aby to zmienić?
Odpowiedź jest krótka; wystarczy mocno chcieć i poważnie szukać!
Kto dziś wszystko dokładnie i rzeczowo bada?
Kto dziś zwraca uwagę na wypowiadane słowo?
Odpowiedź brzmi; nikt lub zbyt mało, może kilku!
Na całej Ziemi?
Poza nią też! Ktoś kto na Ziemi bez zmiany jest, po jej opuszczeniu, ma bardzo nikłe szanse na osiągnięcie poznania. Tkwi nadal w wielkiej materii, do poziomu duchowo istotnego długa droga, zbyt mało do jego bram dochodzi.
Większość ziemskich ludzi stała przed bramą do ciemności, którą codziennie swoimi myślami, słowami i czynami szerzej otwierała.
I to ci, którzy wyglądali na ‘dobrych’ ludzi, to ci z pierwszych stron gazet, z ław kościelnych, zasiadających w lożach i na ziemskich tronach… .
Wszystkich wiąże wspólna cecha: bez chcenia są poznać praw Pana Stworzyciela i bez podążania są do Pana.
Ilu takich jest?
Ponad 85% ogółu ziemskiej ludzkości!
Przerażające!
Właśnie tak!
Co z nimi?
Jeżeli już swoimi wyborami wybrali bramę ciemniejszą, to jest to ponury dla nich znak.
Czy 15% stoi przed jasną bramą?
Nie lecz mają taką szansę, trzeba mocno chcieć i obudzić się ze snu duchowego, rozpocząć wzlot ku jasnej bramie.
A jak?
Tu rolę pełni wskazującą drogę Wielka Księga Objawień i Objawienia Woli Bożej Pani Immanuel, jako Pana Stworzyciela części jasno pokazujemy, co robić, aby stanąć przy jasnej bramie.
Czy wystarczy czytać?
Codziennie, całymi objawieniami, aby duch przez przeżycie Słowa podanego osiągnął Prawdy poznanie.
W czym tkwi problem, skoro wszystko jest takie proste, czy ludzie są bez umiejętności czytania ze zrozumieniem, aby ożywić Słowo w sobie?
Od wielu tysięcy lat na Ziemi ciągnęli tylko w dół, co widać po wykopaliskach. Odwracali oczy do Pana Stworzyciela, bez szukania w sobie duchu byli, zapomnieli być prostymi w przyjmowaniu Prawdy i zapomnieli o życiu, zamarli duchowo na Ziemi i dalej cały czas kostnieją przy kolorowych reklamach produktów ziemskich, które zmuszają ich patrzeć w dół, w ziemskie.
Czyli ludzie są ziemscy, ciężcy, ciemni, bo życie swoje skoncentrowali w gęstej materii?
Tak, podobne przyciąga podobne.
Gdyby ludzie poważnie poszukiwali, ze wzrokiem zwróconym na poziom duchowo istotny to ich otoczenie, ich życie ziemskie było by lżejsze i bardziej światlejsze?
Tak, Ziemia nabrałaby blasku, ludzkie duchy wszystko by podnosiły do góry, radość, Miłość duchowa i duchowy spokój.
Również zniknęłyby plagi obecne na Ziemi, gdyż wszystko, co ciężkie i ciemne jest dalekie od znalezienia domu, wszędzie zamieszkałoby światlejsze.
Wszystko jest takie proste, że każde dziecko to zrozumie, więc gdzie problem braku zrozumienia starszych pokoleń?
Ludzie wszystko na Ziemi próbują robić rozumowo, czyli używają mózgu, zgodnie z tym, że do ziemskiego używają ziemskiego. Zamieszanie sobie wprowadzili sami, szukając inspiracji rozumowych znowu w Ziemi, czyli w ciężkich i tu przegrali, odcięli się od źródła Siły, od Miłości Pana Stworzyciela, który do wszystkich przemawia z wysoka z lżejszych sfer, które słucha się przez odczuwanie, tu uczucia inspirują, które delikatne i subtelne są.
Czyli gdy ja duch się wyciszę, wsłucham się co góra ode mnie chce, to najcięższa moja ziemska praca w radość przemieni się?
W wielkim skrócie powiedziane.
Lecz gdy tą samą pracę wykonuję, a swoje myśli cały dzień krążą w Ziemi, to kamieniołomy przede mną są, koszmar codziennego bycia tabletkami zabijam ograniczając jeszcze mocniej się, całość zmienia się w horror w pogoni za wszystkim co ziemskie, bo duchowe życie zaniknęło całkowicie, uczuć brak. I znowu ziemskie bycie biegnie od materialnego domu, materialnej pracy, trochę sklepów po reklamach i ze sprawunkami wciąż nowymi w ręku zamieram duchowo cały czas. Otaczam się ziemskim i w ziemskim spędzam cały czas, a gdy ktoś wspomni o uczuciach, o duchowym to jemu mówię; czas ten nie, może za 10 czy 100 lat.
Właśnie, w skrócie tak!
Czyli, aby z tego wyjść jeszcze cało i otworzyć się na nowy świat to wystarczy, aby czytać Słowo dane od Pana Stworzyciela przez Pana Jezusa Chrystusa i Panią Immanuel?
Tak!
I przez przeżycie duchowe Słowa, osiągnąć poznanie, a tym samym odrzucić stare i nowym człowiekiem się stać? Pamiętając, że to ja sam muszę podążyć Światła drogą wysyłając uczucia w słowach i pracując nad sobą duchem z czujnymi wszystkimi zmysłami cały czas.
Tak!
Więc do zobaczenia przy jasnej bramie, a teraz już odchodzę, bo widzę, że pracy nad sobą mam wyjątkowo wiele, a czasu ziemskiego zdecydowanie mniej lecz mocno chcę żyć duchowo lepiej, więc muszę zdążyć, dla mnie już innej drogi brak.
Dziękuję Panie za wyczerpującą i mocno inspirującą informację, popracuję nad sobą i jak się zmienię przyjdę na lekcję następną.
Dziękuję.

I tak oto Słowo pomogło jednemu i może pomóc kolejnemu duchowi ziemskiemu.

czwartek, 19 maja 2016

Jak daleko...? Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz

Jak daleko...?
100
Jak daleko można zajść na tej Ziemi podążając za Słowem Pana Stworzyciela?
Okrążanie wielokrotne tej planety bez przydania się komukolwiek jest, gdy duchowego człowieka rozum ziemski przy gęstej materii trzyma. Aby tu na Ziemi ruszyć w stronę domu, poziomu duchowo istotnego czas się wyposażyć w rozwinięte dary duchowe, gdyż na Ziemi życie to tylko najdalej wysunięta przystań, z której ziemski człowiek bez wiedzy kiedy w prawdziwą drogę wyrusza. Bez przydania się jemu ziemskie rzeczy i majątki lecz cennym nabytkiem są dary duchowe; zdolność odczuwania, miłość rozwijana, znajomość praw Pana i wiele innych cech duchowych rozwijanych przez przeżycia.
Lecz gdzie szukać takiej drogi już tu na Ziemi, kiedy ciemności pilnowały, aby bez znalezienia jej początku było i za Światłem wzwyż podążyć?
Odpowiedź dla poważnie szukających tkwi w Wielkiej Księdze Objawień i w Objawieniach Woli Bożej, wystarczy iść z logiczną konsekwencją za Słowem danym, a droga wnet przed czytelnikiem się otworzy, by po niej mógł już tu na Ziemi iść.
Z samych nizin można wyjść na samą górę, powrócić do domu lecz każdy sam decyduje, czy iść na poziom duchowo istotny i rzeczowo oraz konsekwentnie wszystko na tej drodze sprawdzać, badać, aby bez przecięcia było jemu tej drogi przez cokolwiek lub kogokolwiek.
Sam po sobie ludzki duchu szybko poznasz, w jakiej pustce, w jakim bagnie żyjesz tu na Ziemi. Swoje otoczki ubrudzone zaczniesz prać coraz częściej, aż ostatni ziemski pyłek próżności i głupoty od ciebie odpadnie.
Nabierzesz dystansu do większości ludzi lecz Światło coraz mocniej będzie cię pociągać i gdy ty duch zaczniesz mówić, to znak żeś ruszył krok do przodu lecz poprzez własną czujność, poprzez swoje odczuwanie wszystko, co się garnie do ciebie przepuszczać, aby było bez pomylenia drogi lub z niej dania się ściągnąć.
I gdy będziesz już pewny i duchowo silny, wielu ‘rzuci’ się na ciebie, aby najcenniejsze wartości, twoje przeżycia odebrać! Zrobią ludzie dużo, aby z drogi cię zawrócić i żebyś mógł w ziemskie bagno gęsto materialne do nich powrócić, wtedy wszystko się uspokoi, a leniwe bycie ukołysze ciebie ducha tak, że zatracony zostaniesz!
A tak czeka cię walka o siebie ducha, o świadomość lecz gdy się wyzwolisz, gdy obudzisz swoje duchowe chcenie i za nim podążysz osiągając poznanie Prawdy, praw Pana, to jesteś na jedynej drodze, aby już tu na Ziemi poznać żywe Słowo, przyzywam tych, którzy chcą służyć Światłu, daję im Siłę i łączę się z nimi poprzez Miłość duchową wskazując im drogę do ich prawdziwego domu. I niczym są sługi Lucyfera tu na Ziemi czy gdzieś indziej, gdyż są to wrogowie, którzy dla Prawdy, dla jej poznania są żadnym przeciwnikiem!
Ten kto ze wszystkimi zmysłami mocno stoi w Świetle służy Panu Stworzycielowi, ten ma żywą Siłę, na którą się otworzy i w radości, wewnętrznie spokojny da odpór każdemu ciemnemu, a potrzebującemu i poważnie poszukującemu wskaże drogę oraz iść po niej pomoże wspierając Miłością duchową, Słowem i tak możesz już dziś śmiało rozpocząć, zbliżać się po drodze do poziomu duchowo istotnego.
Tym, którzy za mało chcą bez pomocy mojej są, tych, którzy się maksymalnie za mało wysilają zostawiam, ciemnych wypalam, miejsc mało bezpiecznych unikam, a tych co zawiedli zostawiam samych sobie, nimi Lucyfer się zajmował to jego fani.
Każdego, kto dziś chcenie duchowe ma wspomagam, daje Siłę, którą od Pana Stworzyciela mam.
Tych, co mnie poznają naznaczam znakiem Prawdy i powołuję do służby Światłu, aby radośnie dążyli w pracy nad sobą duchem do poziomu duchowo istotnego, swojego prawdziwego domu, z którego kiedyś wyszli.
Po drodze idąc wszystko wokół pracą należy podnosić, co dobre i co dąży do dobrego, zapłatą Miłość duchowa i ducha otwarcie na Światło.
Czas otworzyć się na Miłość duchową i z Miłością na poziom duchowo istotny podążyć!