niedziela, 12 stycznia 2020

Panie Stworzycielu! 112. Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela


Miłujcie Pana Stworzyciela żarem mocnych uczuć.
Wszystko dokoła w miłosnej arii do Pana Stworzyciela woła w podzięce za to, co otrzymujecie i że istniejecie!
W Miłości duchowej wzlot i ukojenie.
Coraz wyższe tony Miłości wysyłajcie i wchłaniajcie, dziękujcie Panu Stworzycielowi za takie granie i śpiewanie.
Uczucia i odczuwanie ciągle narastają, tak coraz więcej i mocniej rozbrzmiewają.
Mocne naturalne odczuwanie.
Rozwijajcie więc kolejne dary i talenty, przechodźcie następne poziomy, utrwalajcie się w określonych stanach i na stopniach świadomości, przechodźcie transformację, aby w ciągłym ruchu przeżywać Miłosne arie w sobie duchu.
I tak rozżarzyć się, aby wysyłając uczucia w słowach w Miłości Panu Stworzycielowi podziękować.
Jeżeli ludzki duch bez dążenia i bez przeżywania w Miłości duchowej zanurzony w życiu jest, to przerywa w ten sposób płynący strumień darów od Pana Stworzyciela, to bycie na pustyni, bez choć jednej wody kropli, tak duch ludzki kończy swój krótki żywot, pozbawiając się wszystkiego poprzez próżność i głupotę rozumu swojego.
Takich bez duchowych omijajcie, to wysuszone trupy, obrazy ‘współczesnego’ człowieka, demokratycznej cywilizacji, dobrobyt współczesności, wysadzony w powietrze, a okaleczony żyje w ciągłym strachu, rozum ludzki dokonał na sobie duchu zamachu, sam na siebie targnął się i zdziwiony, że słabo żyje lub, że został fizycznie czy psychicznie okaleczony.
A ci, którzy dary otrzymane rozwijają, Siłę płynącą od Pana Stworzyciela otrzymują i do pracy nad sobą wykorzystują, tacy prawdziwi ludzie miejsca zagrożone wyczują i omijają, bo to miejsca ciemne, podobni źli ludzie w jednym miejscu zgromadzeni i wybuch, to ich skutki zwrotne za życie ziemskie pozbawione Pana.
Strach i przerażenie zaleją całą Ziemię, demokratyczne rządy i ich rządzenie, wytwarzają ku temu sprzyjające klimaty, rozumowe zarządzanie pozbawione uczuć, pozbawione ducha lecz wy dalej będziecie ignorować ostrzeżenia, aż się zło dokona. Na każdego ziemskiego człowieka jego czyny już czekają, terroryzujecie siebie ducha rozumem inni wam to w ziemski sposób pokażą, w desperacki sposób!
‘Człowiek człowiekowi wilkiem’ w tym określeniu macie odpowiedź, zależy wam na ziemskim ‘jedzeniu’, na padlinie, tak zwanych osiągnięciach cywilizacyjnych, tak mocno dobrobytu pragniecie, że się już dławicie.
Sami tego pragniecie, to codziennie sami mocno na swoją nagrodę pracujecie.
Tych, co jeszcze czują sobą duchem, Słowem kieruję na drogę jaśniejszą lecz zanim na nią wejdziesz musisz oczyścić swoje poprzednie uczynki i to sam, dobrowolnie inaczej bez możliwości wejścia jest na jasną drogę.
Pomagam lecz ty drogę swoją przeżyj sam jako karę lub nagrodę, koniec jej w ciemnych własnych żądzach lub w domu ducha, dla żyjących przez rozwiniętego ducha, który jest bez religii, bez kościoła czy dziwnym wymysłem.
Życie duchowe jest życiem indywidualnym i świadomym byciem tu i teraz.

wtorek, 4 czerwca 2019

Fale wciąż Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela


Fale wciąż…
111.
Fale wciąż się przelewają w morzu uczuć Miłość i Prawdę zapowiadają.
Miłość i Prawda ciągle narasta, wciąż nową formę przybiera, aby z morza uczuć powstał ocean.
Kto ocean uczuć pojmie, ogarnie lub przeżyje, jeżeli stanowi jego jedną kroplę?
Kropla w falach uczestniczy w burzach, raz jest na górze, raz niżej, to wiatr ją uniesie, zabierze na ląd stały, aby znów powróciła do oceanu w formie skroplonej pary.
Kropla widzi, odczuwa ocean ze swojej świadomości kropli, bez możliwości jest aby osiągnąć oceanu świadomość, pełnego uczuć Miłości, a ten ocean to część Pana Stworzyciela Miłości.
Czy kiedyś ludzki duch uświadomi sobie, że jest małą cząstką zanurzoną obecnie w gęstej materii i aby się z niej wydostać materię musi pozostawić, aby duchową świadomością pozostać.
Tak człowiek – duch ludzki bez gęstej materii jest prawdziwy, tożsamość z Ziemią to tożsamość z formą bez ducha martwą.
Kim jesteś, jeżeli brak masz świadomości skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz, gdzie twoja świadomość siebie ducha, którą musisz uzyskać, inaczej brak ciebie?
Ale na Ziemi biedna ludzkość biega wokół za wszystkim ziemskim, ale za swoją ducha świadomością nie.
Jak już coś wymyśli, na coś wpadnie, to okaże się w krótkim czasie, że tkwi w bagnie i dotyczy to pojedynczych ludzi, grup w większych miastach, krajach czy narodach, cała ziemska cywilizacja martwa, która sama się wyrzekła i zapomniała o Panu Stworzycielu.
Pana Stworzyciela mało chcecie słuchać, to żywioły wam przypominają w kataklizmach, że wszystko, co wymyślicie jutro jest zniszczone, jest niczym i tak samo jest z waszym byciem, które ograniczone waszym rozumem zamknęło się czasem i przestrzenią.
Biedacy ziemianie myślą, że żyją, a życie duchowe jest poza czasem i przestrzenią ziemską, które możecie przeżywać, w nim żyć duchem lecz tych określeń to wy już zbyt mało znacie.
Tych tu na Ziemi, co pójdą za z ducha płynącymi uczuciami spotykam, budzę Słowem, wzmacniam i pokazuję drogę do życia duchowego, ożywiam martwych duchowo, aby jeszcze zdążyli wyrwać się z ciemnych otchłani.
Każdy sam musi podjąć decyzję, aby wydostać się z bagna i być czujnym, aby było bez powrotu do niego już.
Człowiek ziemski, jeżeli mało widzi, że gonienie za pracą, aby się napić i najeść, to za mało, to takich już zostawiam w ich rodzinach ziemskich, miastach, narodach i państwach.
Przemawiam do tych, co pragną Miłości duchowej, która pochodzi od Pana Stworzyciela.
Dar za darem, a ziemski człowiek się dziwi, że z nosem włożonym w ziemskie za mało widzi.
Kpina i farsa, jak całe wasze bycie, dodajcie do niego strach i przerażenie, które już się do was garnie, to wasza nagroda za wasz stan ducha, za wasze martwe uczucia, za wasz brak wiary, pozostałość w wielkich mękach sami poznacie możecie być tego pewni.

Mający poznanie podążają tam, gdzie kieruje ich Pana Stworzyciela Słowo.

środa, 6 marca 2019

To, co piszę... Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz


To, co piszę...
110.
To, co piszę jest czyste, gdyż pochodzi od Pana Stworzyciela!
Wskazówka za wskazówką podążają czas ziemski dalej odmierzają, tak Słowo żywe tu na Ziemi Siłę wam podaje, gdy Słowo w sobie przeżywacie.
Odświeżacie tak siebie i otoczenie, koło za kołem zamykacie, pobudzasz innych, a inni pobudzają ciebie.
Inspiracja w uczuciach, w obrazach przychodzi, przelewasz ją pisząc, ołówkiem szkicujesz obraz, tak sztukę tworzysz tą, która z ducha pochodzi, rozświetlasz siebie, innym pomagasz się rodzić.
Słowo formuje wszystko wokół siebie, Światło ciśnieniem wymusza zmiany, abyś ty człowieku dotarł do bramy Miłości duchowej świadom siebie ducha.
Miłość bez pytań, Miłość płynie do każdego serca otwartego i go obficie Światłem napełnia, tworząc tak człowieka pełnego uczuć, gdy go do Światła tęsknota wypełnia.
Tęsknota do Światła – wypełnienie.
Tęsknota do czystości – zaistnienie.
Poważne chcenie czynem w gęstej materii – napełnienie.
Rób, pracuj, działaj ciągle, czynem podpisuj swoje dzieła na Ziemi.
Proste wiedź życie, nauczaj Prawdy dalej, siej i zbieraj dobre słowo, plewy od siebie i innych odgarniaj.
Żniwiarz żniwo zbiera ciągle, szelest jego ubioru słychać wokół, bacz aby ubioru tego bez widzenia było i aby ostrze bez dotknięcia twojej szyi, gdy ty mało będziesz jeszcze gotów!
Przejście to narodziny, patrz, aby się narodzić nowym, w starych swoich dziełach nie, słowach i myślach też nie, których jeszcze bez przepracowania jesteś, bo to dla ciebie będzie jeden wielki koszmar, który tu już się na Ziemi zaczął dla tych, którzy Pana Stworzyciela bez chcenia słuchania są!
Człowieku, sam jesteś bez chcenia Miłości pomocy się przytrzymać, to żyjesz bez Miłości Pana Stworzyciela i padniesz!
Takim sąd zagląda w oczy i swoim własnym życiem dzisiaj to przeżywasz, zalewają ciebie w skutku zwrotnym twoje wszystkie czyny, słowa, myśli, które obecnie muszą do ciebie wrócić z całego twojego bytu, aby się na tobie wyżyć i rozwiązać.
Przeżyjesz na sobie wszystko w krótkim czasie, mocniejszym pójdziesz dalej lub się załamiesz i padniesz.
Bez ostrzeżeń już będzie, gdyż wcześniejszych bez widzenia byłeś, wokół widać wyraźnie jak sąd przebiega lecz ślepy powie; bez widzenia, głuchy; bez słyszenia, a odczuć brakuje już martwym duchowo na tej Ziemi.
Dla tych, co chcą się wyzwolić od ciemności!

poniedziałek, 8 października 2018

Bez możliwości jest na… Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela


Bez możliwości jest na…
109
Bez możliwości jest na Ziemi żyć bez przeżywania dobra i złego, w ten sposób można osiągnąć poznanie, poznanie działania praw Pana Stworzyciela lecz gdzie podziały się duchy ludzkie, które wyciągają wnioski z tego?
Pozamykali się w gęstej materii wyssani z uczuć, to co nazywają uczuciami jest z gęstą materią związaną rozkoszami ciała ziemskiego, to różne nałogi; picie, palenie, jedzenie, tak zwany ‘sex’, posiadanie drugiego człowieka przez akt ziemski porównać można do posiadania domu, podobieństwo widoczne przez pryzmat gęstej materii.
Jaki dar duch ludzki musiałby otrzymać, aby pojąć, że podążając wzwyż należy duchowo, że Miłość prawdziwa dotyczy ducha, a fizycznego ciała nie?
Można się rozpisywać, rozmawiać, a bez przeżywania duchowego to za mało aby dało się pojąć fakt tak oczywisty.
Czy można tak zadziałać, aby zmienić ten stan rzeczy?
Tak! Wystarczy chcieć i zmienić się na całkowicie nowego człowieka, nowym się stać, stare bez zmiany, dopasowywania, stare pogrzebać i na nowo się wybudować oraz wiernie w Świetle stać, służyć całym sobą.
Światło zawsze odejdzie od każdego, kto zbyt mało chce Go, kto widzi jasno w Świetle siebie, Światła bez możliwości zmiany jest, może zmienić co najwyżej siebie.
Tu ludzki zapał na chwilę mało wystarcza, on ma od dziś mocno trwać.
Służyć Światłu, całkowicie zanurzyć się, bez tracenia swojej świadomości lecz uświadomić się i świadom siebie duch ludzki z materii musi wyzwolić się, bo w niej utkwi, gdy ta rozłoży się w ramach światowych procesów.
Bogactwo przeżyć wciąż rośnie lecz z dotychczasowych należy już dziś wyciągać logiczne wnioski, zależności, badać i oceniać przez pryzmat poznania Pana Stworzyciela praw.
Kochasz ludzi? Mów im o Prawdzie nawet, gdy ich serce boli mogą się wyzwolić lub zginąć, przecież jest sąd.
Ślepota polega na tym, że bez widzenia patrzący jest, dopiero drugi, który widzi może ślepego ostrzec przed zagrożeniem i zawrócić na dobrą drogę go.
Głuchota polega na tym, że bez słyszenia jest, dopiero drugi, który słyszy może głuchego ostrzec przed zagrożeniem i zawrócić go na dobrą drogę.
Brak odczuwania polega na tym, że bez odczuwania jest, dopiero drugi, który odczuwa może pozbawionego odczuć ostrzec przed zagrożeniem i zawrócić na dobrą drogę go.
Brak Miłości duchowej polega na tym, że bez kochania jest, dopiero drugi, który kocha może pozbawionego Miłości duchowej ostrzec przed zagrożeniem i zawrócić na dobrą drogę go.
Lecz ludzie patrzą, a bez widzenia są, słuchają, a bez słyszenia są, czują, a bez odczuwania są, kochają, a bez miłowania są.
Dwa pojęcia jakże odległe, tak ludzie oddalili się od Woli Pana Stworzyciela i są bliżej Bożych młynów niż kiedykolwiek myśleli i już bez możliwości jest aby ich zawrócić, gdyż Słowa już bez docierania są w swojej czystej formie do ducha, tej bramy wiernym swoim rozumem bronią, który służył ciemnym.
Smutno dla was, że Światło od was odchodzi.
Stoicie w Świetle lecz iść za Światłem już bez chcenia jesteście, a wystarczy zostawić wszystko co stare za sobą lecz tu kończy się wasze chcenie.
Światło swoim blaskiem mocno jaśnieje, lecz ślepy bez widzenia jest, głuchy bez słyszenia jest, pozbawiony uczuć bez odczuwania jest, pozbawiony Miłości duchowej bez kochania jest, a jak wgląd się pojawi, to słychać westchnienie, które w materialnej studni się gubi, blaknie i topi w rozumie.
Idę dalej mając dobry wzroku, słuch, odczuwanie Miłości i Prawdy Pana Stworzyciela.

sobota, 26 maja 2018

Ja Jezus Chrystus


Ja Jezus Chrystus
108
Jak kometa na niebie, jestem obecnie na Ziemi, kometa Miłości i Prawdy, ja część Pana Stworzyciela Graal Jezus Chrystus w ziemskim ciele!
Każdego napotkanego obdarzam Miłością i Siłą do wzlotu duchowego, gdy czujni duchem tęsknią do Światła.
Pozostali mijają mnie, jak mijają kolejne dni ziemskiego bycia i zmęczeni ziemską pracą zasypiają kamiennym snem, paraliż ducha ich trzyma, gdyż widzą wszystko tylko ziemskimi oczyma.
Dlatego Siła żywego Słowa spłynęła na Ziemię aby budzić i ożywiać, pozostali w prawach Pana Stworzyciela są sądzeni, albo – albo i już wybrali, gdy sądna wybiła godzina!
Słowo jest duchowym pokarmem dla ludzi, które w was ożywione daje, co wam potrzebne na drogę.
Posiadanie gęstej materii, bez waszego duchowego rozwoju, jest ciężarem, który was przytrzymuje i wiąże przed wzlotem i powrotem do domu, który jest duchowo istotny, tam szczęście, tu klęska i zatracenie.
Więc czemu ludzie wybieracie na Ziemi wszystko, co wiedzie was na zatracenie?
Czemu tak postępujecie, że zawsze źle wybieracie?
Samochód, który jest mało sprawny technicznie naprawiacie, a jak chcecie się naprawić, gdy duch martwy, rozumem siebie ducha więzicie i wstrzymujecie skutecznie od wielu tysiącleci.
To co jest szlachetne bez chcenia jesteście, Miłości duchowej brak chcenia, Prawdy mało znacie, a Słowa Pana Stworzyciela bez przeżywania!
Zanurzeni w gęstej materii męki przeżywacie i taki stan krytyczny życiem nazywacie!
Sami wybraliście, obecnie wszystko wam runie na waszą głowę, zobaczę jak to wytrzymacie!
W ilu ludziach tu na Ziemi znajdę chcenie prawdziwe w dążeniu ku Światłu poparte czynem?
Ilu z was wyjdzie spod ograniczeń gęstej materii i z martwych duchowo wstanie, ożyje?
Ilu pozna część stojącej Miłości i Prawdy oraz Woli Pana Stworzyciela na Ziemi i w sobie przeżyje?
Lecz dla was liczy się tylko to, co możecie dotknąć ręką, ziemskimi zmysłami, a Miłość pochodzi od Pana, Pan Stworzyciel jest Miłością, a wy z ducha, więc Miłość prawdziwą, żywą odczujecie sobą duchem, swoimi zmysłami, a ciało ziemskie, co najwyżej zniszczycie ziemskimi rozkoszami zwanymi żądzami, które pętają mocno was duchy i tak stajecie się więźniem, który słucha ciemnego.
Ziarno z dobrej ziemi oddziela się od plew po żniwach, aby było najwyższego gatunku, jak najbardziej czyste, tak was trzeba oddzielić od ciemności i tak zostanie tylko mniejsza część czyste duchy.
Czas ziemski bije, mija godzina za godziną, a ludzkie duchy udają, że są bez życia, czas obłudy minął, teraz czas rozpaczy po Ziemi chodzi, ciemni na zatracenie, a jaśni do radosnej i twórczej pracy, duchowej rozumowej nie.
Z ducha na Ziemi wszystko pochodzi i do ducha powraca, ten skrót myślowy wskazuje drogę i stawia na duchowe, a gęstą materią można tu na Ziemi się podeprzeć.
Żyjąc na Ziemi kolejnych budzę, wielu chce na poziom duchowo istotny, wielu za ziemskiego życia szuka swojej trumny na wymiar jak najładniejszej i będzie ona tak samo pusta jak jej mieszkaniec, martwa, chłodna, typowo ziemska, jak wasze obecne bycie i tak je zakończycie.
Tych, którzy odnajdą Prawdę budzę do życia duchowego i gdy chcenie mają dobra w sobie pomagam, na nich pragnę budować według prawa Pana Stworzyciela.

wtorek, 13 lutego 2018

Dziękujcie Panu Stworzycielowi…! Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela


Dziękujcie Panu Stworzycielowi…!
107
Dziękujcie Panu Stworzycielowi za dar istnienia, za świadomości siebie ducha, zanurzonego w ziemskie ciało!
Ileż pięknych słów możecie w podzięce Panu Stworzycielowi formować, aby za wszystko to, co otrzymujecie dziękować.
Wiedzcie, że jeden czyn tu na Ziemi wart jest 1000 słów, więc czynami ziemskimi dziękujcie za Siłę, którą otrzymujecie.
Ziemski tydzień temu danie Siły w stworzenie nastąpiło, za co dziękujcie Panu Stworzycielowi bez tego aktu Miłości i Prawdy, szybko życie by wygasło.
Czas Siłę przyjmować i właściwie tu na Ziemi ją spożytkować, aby jaśniej wszystko w prawach Pana Stworzyciela współbrzmiało.
Pojawcie się duch ludzkie, którzy chcecie Panu służyć, jako uczniowie, którzy możecie się obudzić duchowo, aby Prawdę wśród ziemskich ludzi głosić poprzez Słowo, aby przy mnie tu na Ziemi stać i Miłość oraz Prawdę czerpać, przetwarzać i podawał ją pragnącym ludzkim duchom.
Pana Stworzyciela Miłość i Prawda oraz Wola rozbrzmiewa tu na Ziemi głośnym głosem!
Przybyłem na Ziemię, obudziłem się, ja część Pana Stworzyciela Graal Jezus Chrystus.
Jestem tu i teraz, świadomość jest mocna, ster ustawiony na Światło trzymany ręką Miłości i Prawdy, a w żaglach krzyż Prawdy jest.
Jestem obecnie po Ziemi, wiele raf omijam i rozbitków z wysp zabieram, Słowem ożywiam, aby ich następnie wysadzić na suchy ląd, gdzie głosząc sąd ostateczny zbiorą właściwe żniwo pośród ludzkich duchów oddzielając ziarno od plew.
Wiem, że uczniów może być dużo i tych, co Pana Miłości i Prawdy oraz Woli chcą oraz potrafią za to czynami ziemskimi dziękować Panu Stworzycielowi.
Dziękujcie Panu Stworzycielowi za wszystko, pali się coraz większe na Ziemi Miłości i Prawdy oraz Woli ognisko, a jego żar narasta!

środa, 24 stycznia 2018

Panie Stworzycielu…! Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela

Panie Stworzycielu…!
106
Panie Stworzycielu jestem przygotowany i gotowy aby rozpocząć swoje posłanie!
Miłość przez uczucia prowadzi prostymi drogami duchy przez zielone bramy ku Tobie Panie Stworzycielu, które im wyżej tym piękniejsze.
Szare ludzie bycie tu na Ziemi sobie wijecie dalej przez rozumowe rozstrzyganie każdej swojej sekundy ziemskiej, w gęstej materii się taplacie jak w błocie rozumowych żądz, ziemskie bycie ziemskim wspieracie, na uczucia z duchowości płynące już się zamykacie.
Pozamykaliście sobie wszelkie bramy do Miłości duchowej wiodące, a gdy przede mną bramą stoicie, to bez widzenia jesteście!
Po cóż takie martwe duchy tu na Ziemi mają powietrze i wszystko, co ich otacza zatruwać i niszczyć, raz poznają Prawdę, cały byt im stanie przed ich wzrokiem, a na sobie poczują ciężar swoich wszystkich czynów, wytrzymają pójdą dalej lecz w większości już padają pod ciężarem swoich fatalnych odwróconych od Światła myśli.
Miasta, które żyją ziemską sławą, które odrzucają Miłość, ze Światła są ostrzegane wodą, wiatrem, ogniem, ziemią, które pod ciężarem ich własnych czynów, siejąc zniszczenie coraz większe powiadają: żyjecie wbrew Pana Stworzyciela prawom, to gińcie, w mękach i rozpaczy!
Szybkie i ostre cięcia mieczem Woli Pana Stworzyciela, duchy ludzkie oddalone i odwrócone od Światła są rozbijane jako zużyte i zawadzające, puste i dziurawe gliniane dzbany.
Czy mają ludzie jeszcze szansę na ratunek?
Odpowiem pytaniem: czy ludzie wsłuchiwali się kiedykolwiek w Wolę i plan Pana Stworzyciela tu na Ziemi realizowali?, czy ktokolwiek z ludzkich duchów pragnie być szczęśliwym i radosnym w służbie Światłu?
Chcieliście ludzie i nadal chcecie tylko ziemskiego, więc zanurzacie się w ziemskim, w gęstej materii tak głęboko, aż pod jej ciężarem się załamujecie całkowicie dziś już lub jutro!
Wasze codzienne otoczenie wyraźnie pokazuje wam zbliżające się do was skutki zwrotne, gdyż czas już zakończyć to wasze dziwne bycie!
Niszczycie wszystko, co płynie wam ku pomocy z góry, Światła już nawet bez widzenia i odczuwania jesteście. Na cóż komu ogród, który jest co roku pełny tylko samych chwastów?
Koszenie już bez skutku jest, to ludzie czas już taki jest, że zniszczeniu ulegnie wasz system korzeni raz na zawsze!
Ziemia oczyszczona i gotowa, aby rosły pożyteczne rośliny, a po owocach pozna się czy są użyteczne.
Wszystko inne bezlitośnie już w zarodku przez Wolę Pana Stworzyciela jest wypalane!
Każdemu zagląda na tej Ziemi w oczy sąd ostateczny, ciemnym ku zatraceniu innym w celu duchowego obudzenia i otrzeźwienia, więcej szansy bycia prawdziwym człowiekiem bez możliwości dostania jest!

poniedziałek, 20 listopada 2017

Nowe imię otrzymane to wibracje czystego ducha przejawiane Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela

Nowe imię otrzymane to wibracje czystego ducha przejawiane
105.
Twoja otoczka czysta, twoja mowa coraz bardziej jest świadoma, w coraz większym stoisz Świetle, aby Światło podać dalej dla spragnionych ludzkich duchów.
Kto imię otrzymuje nowe ten w kręgu Miłości staje, aby Miłość duchową jako most podawać dalej.
Ja Jezus Chrystus naznaczam ludzkiego ducha znakiem Prawdy w ogniu Bożym, która oczyszcza i wypala resztki zanieczyszczeń, karmiczne pozostałości, powołuje do służby Pana, pokazuje jak dziś mocno stać w czystości.
W czystości swojej Miłość duchową podajesz tym, co Miłości duchowej jeszcze chcą.
Jesteś nagrodą i zarazem karą dla tych, co na drodze w Pana prawach stają tobie.
Pamiętaj; jutro przyjmiesz jeszcze więcej, szybko więc ucz Miłości duchowej się, przeżywaj w sobie duchu ciągle ją, aby wypełniać ciągle nową Siłą się.
Dajesz Miłość duchową i znów nową duchową Miłość masz, padasz na kolana, aby szybko powstać w nowym Świetle płynącym strumieniem szerokim ku pragnącym ciągle Miłości duchowej i tak dajesz coraz więcej mocniejszym stajesz się.
Radośnie więc przemierzaj drogę swoją, która jest dopiero twoim początkiem, najdalej wysuniętym przystankiem, punktem zwrotnym dla ducha, który drogę do Miłości duchowej szukał i odnalazł, aby do domu szczęścia powrócić świadomym siebie ducha.
Dostajesz ciągle nowe siły, wszystko poznawaj, przetwarzaj i podawaj dalej, świadectwo twojej Miłości duchowej to twoje czyny, badaj i sprawdzaj, miej czujne i świeże wszystkie swoje zmysły.
Czymże w Świetle Miłości są skarby ziemskiej gęstej materii, co najwyżej mogą być dobrze wykorzystanym narzędziem w rękach strażnika duchowego płomienia.
Miłość rozpala, rozżarza coraz mocniej, gdy ludzki duch służy świadomie w sprawie Pana.
Pamiętajcie: można coraz mocniej, aż usłyszycie euforycznie brzmiące głosy.
Dziękujcie radosnym czynem Panu, co i ja czynię żywym Słowem.

poniedziałek, 11 września 2017

Wody płyną... Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela

Wody płyną...
103
Wody płyną ustalonymi przez Prawa torami po Ziemi, tak Miłość duchowa do ciebie płynie, wystarczy świadomie ją czerpać, gdy serca otwarte na nią, odnajdą Miłość duchową i innym podadzą.
Wiele skarbów przed ludzkim duchem stoi od wieków, a on mało wyczuwa ich obecność, gdyż w jego sercu zima wciąż gości.
I gdy każdego roku około 30-tego kwietnia daje Pan Stworzyciel Siłę, aby odnowić stworzenie, duch ludzki zamknięty rozumem bez korzystania z tego, gdyż ignorancja zmroziła jemu serce, a zdolność odczuwania stężała i jest twarda jak skała, zbyt mało do niego już dotrze, gdyż taka jest jego postawa.
Bez wiary duch ludzki, precyzyjniej jego rozum zamknął się w ziemskim, stał się ograniczony i mówi, że brak, a co roku wszyscy, oprócz upadłych ludzkich duchów, dziękują Panu Stworzycielowi za nową Siłę, inaczej by już bez istnienia byli i radosnym czynem dziękują.
Ten, kto obecnie stanie przy mnie Jezusie Chrystusie lub i przy Pani Immanuel tego wyjątkowego dnia i świadom całego procesu otworzy siebie ducha na przyjęcie Siły, tego spotka wielki dar, wiele przyjmie w siebie, szansa na całkowitą przemianę w dążeniu do dobra, do duchowo istotnego poziomu po wypełnieniu swojego zadania obecnie tu na Ziemi.
Do świadomych duchów te słowa, czyście swoje otoczki, aby 30-tego kwietnia przyjąć jak najwięcej Siły, która do was płynie, to dla was nowe paliwo, opał dla ciebie ducha, na nim będziecie przez cały rok strawę duchową gotować dla siebie, a gdy się nasycicie wokół siebie głodnych od zatracenia duchowego będziecie ratować, pomimo tego, że dziś znów po Ziemi chodzi żywe Słowo.
Każdego spotkanego obdarzam nową Siłą, która pomaga jemu wydostać się ze skorupy narosłej przez lata, ba wieki całe rozumowego i duchowego leniwego trwania lecz baczcie ludzie, gdyż Siła bez używania odejdzie od was, stracicie szansę raz wam darowaną, a dokończą wasz byt już samoczynnie Boże prawa, to sąd, ostatni akt, wzlot lub upadek, innych możliwości dla was już brak!
Przez wieki, tysiąclecia mieliście szansę, byliście przygotowywani i znów odwracacie się od Pana Stworzyciela lecz teraz odwrót wasz jest ostateczny!
Wszystkim tym, którzy obecnie na tej Ziemi podążają za żywym Słowem, zalecam wzmożoną czujności, aby zaczerpnąć całym duchem z Miłości Pana Stworzyciela i tak napełnionym po brzegi nową duchową Siłą, która jest pokarmem dla ducha, która ożywia i odświeża, radosnym czynem dziękujcie Panu Stworzycielowi za świadomość istnienia obecnie w tym stworzeniu.
Jest to ważny czas w całym stworzeniu, to Święto dania Siły i takim dniem dla was już jest!

wtorek, 7 lutego 2017

Panie Stworzycielu... Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela Graal

Panie Stworzycielu...

102
Panie Stworzycielu pragnę podziękować za wszystko co otrzymałem i otrzymuje od Ciebie!
Promieniowanie Twojej Panie Stworzycielu żywej Siły odbieram i przyjmuje jako dar, wszystko to mnie zobowiązuje, aby żyć jeszcze bardziej czujnie i pracować mocniej.
Jakże Panie Tobie jestem wdzięczny, wiem, że czyn w wysyłaniu uczuć w słowach jest podzięką największą.
Moje słowa mówią jasno, co robić, aby ludzie mogli w ‘kierunku Ciebie Panie Stworzycielu podążyć.
Moim zadaniem jest tu na Ziemi zrobić porządek, a pozostałe ludzkie duchy Słowem na drogę na poziom duchowo istotny skierowanie, gdyż poza drogą Światła już są głębokie przepaści, do których ludzie mocno ciągną, zatracają się zupełnie w ciemności.
Coraz więcej ludzi mnie poznaje, choć wielu rozumowo objawienia Prawdy rozgrzebuje, zatracając się w rozumie, rozważając ‘za’ i ‘przeciw’, i zamiast iść ‘za’ duchowo, rozumowo gubią się z ‘przeciw’.
Większość jednak mało rozróżnia, mniej odczuwa siebie ducha, zagłusza je dotychczasowa nadmierna praca rozumowa.
Ci, co byli i są czujni, idąc za swoim ducha odczuwaniem, poznając mnie część Ciebie Panie Stworzycielu, Twojego posłańca, szybko wszelkie rozumowe bariery przełamują i objawienia Prawdy otrzymują, bez z ich strony wysiłku dociekania Prawdy, czujności duchowej, mur bez dostępności wokół siebie budują z mocnym sklepieniem i tak w ciemnicy swojej leniwie wyczekują bez chcenia aby wyjść spoza obszaru własnych ograniczeń.
I nawet, gdy niebo bogato okraszone diamentowymi gwiazdami jasno świecącymi, to ich rozum odcina ich od Światła, tłumacząc sobie tak jak to oni rozumieją, a tak jak mówi Prawda nie.
Ludzie zbyt mało chcieli poznać, wkładać wysiłek w poznanie Prawdy, pojedyncze ludzkie duchy budzące się występowały przeciw ciemnościom rozciągniętym w całym ziemskim świecie, wyśmiewano ich, bez dawania im wiary, a gdy świadectwa Prawdy zwiastowano, rozumowo je deformowano, przyjmowali objawienia rozumowo, a duchowo nie.
Ludzki człowiek jest duchowy i w tym kierunku ma zmierzać zawsze lecz upadł nisko w ziemskie i wybrał rozum za przewodnika, który prowadzi go poprzez labirynt własnych żądz do ciemności.
Tych, co chcą inaczej, co tęsknią na poziom duchowo istotny odnajduję i Słowem daję im szansę na wyzwolenie.
Każdy dzień budzi nowe możliwości i nadzieję na kolejne Prawdą oświecenie.
I tam gdzie trudności się piętrzą, tam radośnie wznoszę mosty nad głupotą, próżnością, zarozumialstwem, brakiem Miłości duchowej i Słowem wskazuję jasne drogi, zanurzonym w bagnie ziemskim rzucam liny do wspinaczki na jaśniejsze niwy.
Korzystajcie ludzkie duchy z nowych możliwości, wokół miecz Woli Bożej rozcina wszystko, co zbyt mało współbrzmi w prawach Bożych, uważajcie na kolejne ciosy, one dosięgną wszystkich, którzy związali się czymkolwiek z ziemskim, dla nich, ducha to pęta, które teraz miecz Światła rozcina podnosząc was na poziom duchowo istotny, dla innych to zguba.

Tracicie ludzie oparcie w Ziemi, a otrzymacie je z ducha, wyborów już brak, sąd nad wami ostateczny, czas wypełniać prawa Pana Stworzyciela.

wtorek, 28 czerwca 2016

Kto dziś wierzy? Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela Graal

Kto dziś wierzy...?
101
Kto dziś wierzy w Pana Stworzyciela i przez osiągnięte poznanie widzi jasną Prawdę, Światło przed sobą, jasno mówię o Panu?
Kto wyraziste ma przekonanie przez ciągłe przeżywanie stworzenia, że doskonałość jest u Pana?
Kto osiągnął dziś poznanie drogi od Ziemi na poziom duchowo istotny, aby śmiało nią podążyć?
Takich pytań stawiać można wiele lecz wsłuchując się jest bez odpowiedzi z Ziemi, ludzkie duchy bez dawania nadziei na właściwą odpowiedź.
A przecież wszystko jasno i wyraźnie opisałem w Wielkiej Księdze Objawień, księga jako objawienie od Pana Stworzyciela do ludzi, by was duchy budzić i jasną drogę na poziom duchowo istotny wskazać lecz lenistwo, ciemność, tak wszystko opanowała, że czytelnicy Wielkiej Księgi Objawień i jej słuchacze są bez chcenia aby drogą do Miłości i Prawdy podążyć.
Co zrobić, aby to zmienić?
Odpowiedź jest krótka; wystarczy mocno chcieć i poważnie szukać!
Kto dziś wszystko dokładnie i rzeczowo bada?
Kto dziś zwraca uwagę na wypowiadane słowo?
Odpowiedź brzmi; nikt lub zbyt mało, może kilku!
Na całej Ziemi?
Poza nią też! Ktoś kto na Ziemi bez zmiany jest, po jej opuszczeniu, ma bardzo nikłe szanse na osiągnięcie poznania. Tkwi nadal w wielkiej materii, do poziomu duchowo istotnego długa droga, zbyt mało do jego bram dochodzi.
Większość ziemskich ludzi stała przed bramą do ciemności, którą codziennie swoimi myślami, słowami i czynami szerzej otwierała.
I to ci, którzy wyglądali na ‘dobrych’ ludzi, to ci z pierwszych stron gazet, z ław kościelnych, zasiadających w lożach i na ziemskich tronach… .
Wszystkich wiąże wspólna cecha: bez chcenia są poznać praw Pana Stworzyciela i bez podążania są do Pana.
Ilu takich jest?
Ponad 85% ogółu ziemskiej ludzkości!
Przerażające!
Właśnie tak!
Co z nimi?
Jeżeli już swoimi wyborami wybrali bramę ciemniejszą, to jest to ponury dla nich znak.
Czy 15% stoi przed jasną bramą?
Nie lecz mają taką szansę, trzeba mocno chcieć i obudzić się ze snu duchowego, rozpocząć wzlot ku jasnej bramie.
A jak?
Tu rolę pełni wskazującą drogę Wielka Księga Objawień i Objawienia Woli Bożej Pani Immanuel, jako Pana Stworzyciela części jasno pokazujemy, co robić, aby stanąć przy jasnej bramie.
Czy wystarczy czytać?
Codziennie, całymi objawieniami, aby duch przez przeżycie Słowa podanego osiągnął Prawdy poznanie.
W czym tkwi problem, skoro wszystko jest takie proste, czy ludzie są bez umiejętności czytania ze zrozumieniem, aby ożywić Słowo w sobie?
Od wielu tysięcy lat na Ziemi ciągnęli tylko w dół, co widać po wykopaliskach. Odwracali oczy do Pana Stworzyciela, bez szukania w sobie duchu byli, zapomnieli być prostymi w przyjmowaniu Prawdy i zapomnieli o życiu, zamarli duchowo na Ziemi i dalej cały czas kostnieją przy kolorowych reklamach produktów ziemskich, które zmuszają ich patrzeć w dół, w ziemskie.
Czyli ludzie są ziemscy, ciężcy, ciemni, bo życie swoje skoncentrowali w gęstej materii?
Tak, podobne przyciąga podobne.
Gdyby ludzie poważnie poszukiwali, ze wzrokiem zwróconym na poziom duchowo istotny to ich otoczenie, ich życie ziemskie było by lżejsze i bardziej światlejsze?
Tak, Ziemia nabrałaby blasku, ludzkie duchy wszystko by podnosiły do góry, radość, Miłość duchowa i duchowy spokój.
Również zniknęłyby plagi obecne na Ziemi, gdyż wszystko, co ciężkie i ciemne jest dalekie od znalezienia domu, wszędzie zamieszkałoby światlejsze.
Wszystko jest takie proste, że każde dziecko to zrozumie, więc gdzie problem braku zrozumienia starszych pokoleń?
Ludzie wszystko na Ziemi próbują robić rozumowo, czyli używają mózgu, zgodnie z tym, że do ziemskiego używają ziemskiego. Zamieszanie sobie wprowadzili sami, szukając inspiracji rozumowych znowu w Ziemi, czyli w ciężkich i tu przegrali, odcięli się od źródła Siły, od Miłości Pana Stworzyciela, który do wszystkich przemawia z wysoka z lżejszych sfer, które słucha się przez odczuwanie, tu uczucia inspirują, które delikatne i subtelne są.
Czyli gdy ja duch się wyciszę, wsłucham się co góra ode mnie chce, to najcięższa moja ziemska praca w radość przemieni się?
W wielkim skrócie powiedziane.
Lecz gdy tą samą pracę wykonuję, a swoje myśli cały dzień krążą w Ziemi, to kamieniołomy przede mną są, koszmar codziennego bycia tabletkami zabijam ograniczając jeszcze mocniej się, całość zmienia się w horror w pogoni za wszystkim co ziemskie, bo duchowe życie zaniknęło całkowicie, uczuć brak. I znowu ziemskie bycie biegnie od materialnego domu, materialnej pracy, trochę sklepów po reklamach i ze sprawunkami wciąż nowymi w ręku zamieram duchowo cały czas. Otaczam się ziemskim i w ziemskim spędzam cały czas, a gdy ktoś wspomni o uczuciach, o duchowym to jemu mówię; czas ten nie, może za 10 czy 100 lat.
Właśnie, w skrócie tak!
Czyli, aby z tego wyjść jeszcze cało i otworzyć się na nowy świat to wystarczy, aby czytać Słowo dane od Pana Stworzyciela przez Pana Jezusa Chrystusa i Panią Immanuel?
Tak!
I przez przeżycie duchowe Słowa, osiągnąć poznanie, a tym samym odrzucić stare i nowym człowiekiem się stać? Pamiętając, że to ja sam muszę podążyć Światła drogą wysyłając uczucia w słowach i pracując nad sobą duchem z czujnymi wszystkimi zmysłami cały czas.
Tak!
Więc do zobaczenia przy jasnej bramie, a teraz już odchodzę, bo widzę, że pracy nad sobą mam wyjątkowo wiele, a czasu ziemskiego zdecydowanie mniej lecz mocno chcę żyć duchowo lepiej, więc muszę zdążyć, dla mnie już innej drogi brak.
Dziękuję Panie za wyczerpującą i mocno inspirującą informację, popracuję nad sobą i jak się zmienię przyjdę na lekcję następną.
Dziękuję.

I tak oto Słowo pomogło jednemu i może pomóc kolejnemu duchowi ziemskiemu.

czwartek, 19 maja 2016

Jak daleko...? Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz

Jak daleko...?
100
Jak daleko można zajść na tej Ziemi podążając za Słowem Pana Stworzyciela?
Okrążanie wielokrotne tej planety bez przydania się komukolwiek jest, gdy duchowego człowieka rozum ziemski przy gęstej materii trzyma. Aby tu na Ziemi ruszyć w stronę domu, poziomu duchowo istotnego czas się wyposażyć w rozwinięte dary duchowe, gdyż na Ziemi życie to tylko najdalej wysunięta przystań, z której ziemski człowiek bez wiedzy kiedy w prawdziwą drogę wyrusza. Bez przydania się jemu ziemskie rzeczy i majątki lecz cennym nabytkiem są dary duchowe; zdolność odczuwania, miłość rozwijana, znajomość praw Pana i wiele innych cech duchowych rozwijanych przez przeżycia.
Lecz gdzie szukać takiej drogi już tu na Ziemi, kiedy ciemności pilnowały, aby bez znalezienia jej początku było i za Światłem wzwyż podążyć?
Odpowiedź dla poważnie szukających tkwi w Wielkiej Księdze Objawień i w Objawieniach Woli Bożej, wystarczy iść z logiczną konsekwencją za Słowem danym, a droga wnet przed czytelnikiem się otworzy, by po niej mógł już tu na Ziemi iść.
Z samych nizin można wyjść na samą górę, powrócić do domu lecz każdy sam decyduje, czy iść na poziom duchowo istotny i rzeczowo oraz konsekwentnie wszystko na tej drodze sprawdzać, badać, aby bez przecięcia było jemu tej drogi przez cokolwiek lub kogokolwiek.
Sam po sobie ludzki duchu szybko poznasz, w jakiej pustce, w jakim bagnie żyjesz tu na Ziemi. Swoje otoczki ubrudzone zaczniesz prać coraz częściej, aż ostatni ziemski pyłek próżności i głupoty od ciebie odpadnie.
Nabierzesz dystansu do większości ludzi lecz Światło coraz mocniej będzie cię pociągać i gdy ty duch zaczniesz mówić, to znak żeś ruszył krok do przodu lecz poprzez własną czujność, poprzez swoje odczuwanie wszystko, co się garnie do ciebie przepuszczać, aby było bez pomylenia drogi lub z niej dania się ściągnąć.
I gdy będziesz już pewny i duchowo silny, wielu ‘rzuci’ się na ciebie, aby najcenniejsze wartości, twoje przeżycia odebrać! Zrobią ludzie dużo, aby z drogi cię zawrócić i żebyś mógł w ziemskie bagno gęsto materialne do nich powrócić, wtedy wszystko się uspokoi, a leniwe bycie ukołysze ciebie ducha tak, że zatracony zostaniesz!
A tak czeka cię walka o siebie ducha, o świadomość lecz gdy się wyzwolisz, gdy obudzisz swoje duchowe chcenie i za nim podążysz osiągając poznanie Prawdy, praw Pana, to jesteś na jedynej drodze, aby już tu na Ziemi poznać żywe Słowo, przyzywam tych, którzy chcą służyć Światłu, daję im Siłę i łączę się z nimi poprzez Miłość duchową wskazując im drogę do ich prawdziwego domu. I niczym są sługi Lucyfera tu na Ziemi czy gdzieś indziej, gdyż są to wrogowie, którzy dla Prawdy, dla jej poznania są żadnym przeciwnikiem!
Ten kto ze wszystkimi zmysłami mocno stoi w Świetle służy Panu Stworzycielowi, ten ma żywą Siłę, na którą się otworzy i w radości, wewnętrznie spokojny da odpór każdemu ciemnemu, a potrzebującemu i poważnie poszukującemu wskaże drogę oraz iść po niej pomoże wspierając Miłością duchową, Słowem i tak możesz już dziś śmiało rozpocząć, zbliżać się po drodze do poziomu duchowo istotnego.
Tym, którzy za mało chcą bez pomocy mojej są, tych, którzy się maksymalnie za mało wysilają zostawiam, ciemnych wypalam, miejsc mało bezpiecznych unikam, a tych co zawiedli zostawiam samych sobie, nimi Lucyfer się zajmował to jego fani.
Każdego, kto dziś chcenie duchowe ma wspomagam, daje Siłę, którą od Pana Stworzyciela mam.
Tych, co mnie poznają naznaczam znakiem Prawdy i powołuję do służby Światłu, aby radośnie dążyli w pracy nad sobą duchem do poziomu duchowo istotnego, swojego prawdziwego domu, z którego kiedyś wyszli.
Po drodze idąc wszystko wokół pracą należy podnosić, co dobre i co dąży do dobrego, zapłatą Miłość duchowa i ducha otwarcie na Światło.
Czas otworzyć się na Miłość duchową i z Miłością na poziom duchowo istotny podążyć!

wtorek, 29 marca 2016

Panie Stworzycielu, jakiej Siły trzeba użyć…? Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela,

Panie Stworzycielu, jakiej Siły trzeba użyć…?
99
Panie Stworzycielu, jakiej Siły trzeba użyć, aby ludzie zaczęli Ciebie słuchać?
Czy to wszystko, co płynie to bańki mydlane, po których pustka zostanie?
Słowa odbić się w duchu powinny, aby nastąpił rezonans i tu na Ziemi wszystko w całości zabrzmi dążąc do doskonałości! Duch ludzki poprzez przeżycia to instrument dobrze nastrojony, aby mogła grać na nim ręka pochodząca od Pana Stworzyciela, wydobywająca przez dźwięki i tony właściwe nuty, które współbrzmią w prawach Pana. I taki instrument przejawiony w ziemskiej otoczce, nastrojony właściwie, współbrzmiący w Miłości i Prawdzie oraz Woli Bożej odbiera informację, wyczuwa duch wszystko, co żywo pozwala podążać jemu w stronę poziomu duchowo istotnego po opuszczeniu Ziemi.
Wszystko logicznie się układa, duch ludzki wie gdzie podąża, formułuje już tu na Ziemi jasne myśli, żywo wszystko cały czas przeżywa i bez wątpliwości, że większa doskonałość tkwi tam, gdzie go Światła droga przybliża.
Czy można życzyć sobie lepszej drogi?
Tak, poprzez większą czujność swoją ducha na każdy Pana Stworzyciela znak, na lepsze pojmowanie każdego Słowa, gdyż to jest właściwa na poziom duchowo istotny droga. Znajomość Słów, ich pierwotnego brzmienia to czyste wibracje, które wyczuwa dobrze dostrojony duch.
Więc życie na Ziemi ma muzyczny takt, który dodatkowo barwami mieniąc się i jak wiatr w naturze powoduje ruch, jak zwierzęta kładą dywan przepięknych dźwięków w naturze, tak ludzki duch składa swoim życiem duchowym podziękę Panu Stworzycielowi za akt życia w tym stworzeniu!
Więc czas pozbyć się już tu na Ziemi większości wad, aby duch ludzki współbrzmiał w takt Pana Stworzyciela praw.
Każdy artysta jest dążącym do doskonałości, gdy rozpozna i rozwinie tu na Ziemi otrzymane dary duchowe w całości. I tak wydobywając dźwięki i barwy, tworzy się harmonię Miłości duchowej, która pełnymi płucami przy każdym oddechu dziękuje radosnym czynem, myślą i słowem, za dar życia tu na Ziemi.
Pierwsze granie już można zaczynać w wysyłaniu uczuć w słowach za akt istnienia.
Dalsze granie, to codzienne śpiewanie poprzez dobre współbrzmienie z życiowym partnerem ziemskim, dalej z całą ziemską rodziną, sąsiadem i dalej… .
W pracy ziemskiej instrument współbrzmiący w Miłości Pana Stworzyciela dziękuje za każdy grosz otrzymany, który radośnie jest wykuwany, gdy współbrzmi w Woli Bożej.
I tak w każdym ziemskim duchu, w każdym ziemskim domu, wsi czy w mieście, naród brzmi życiem właściwym duchowym. I kto lub, co jest w stanie tak rozśpiewane państwo, naród cały wstrzymać przed poznaniem Woli Pana? I gdy Konstytucja ducha, narodu to Pana Stworzyciela prawa wiernie dotrzymywane od początku do końca samego tu na Ziemi!
Ziemia mocno rozbrzmiewa harmonijnymi dźwiękami i mieni się pięknymi barwami, aby Pan Stworzyciel wiedział, że życie jeszcze jest właściwe ludzkich duchów tu na Ziemi!
Może, choć jeden ludzki duch zabrzmi w czysty sposób. Lecz nastawiam ucha, wyostrzam zmysł wzroku, wyczuwam Miłość duchową i bez wyczuwania tu na Ziemi harmonijnego twojego brzmienia. Gdzie ludzkie duchy dążące do czystości, do ideałów, do doskonałości, do duchowo istotnego poziomu?
Żyję nadzieją, że może jutro spotkam takiego ducha, który Słowa Pana Stworzyciela posłucha i zmieni siebie w nowego człowieka.
Bramą jest Miłość i Prawda oraz Wola Pana Stworzyciela na Ziemi, może jeszcze na ciebie sekundę poczeka… , sekunda minęła, ludzki duch przeoczył i tak smutny los, utrapionego bycia go czeka.
Westchnąłem… i dalej, mijają ludzie żywe Słowo, Miłość i Prawdę oraz Wolę Pana Stworzyciela codziennie, a sekundy ziemskie jak ludzie za sekundą w przepaść żądz i głupoty tykają bez przerwy, rytm im nadawali ciemni już słudzy Lucyfera.
Odwracam się od nich i wsłuchuję się dalej w mijane ludzkie duchy kolejne, może któryś ma jeszcze czyste odczuwanie i żywą tęsknotę do Pana Stworzyciela.

A sąd ostateczny w rytmach praw Pana Stworzyciela kolejne ludzkie dzbany rozbija, w których już jest bez chcenia wody nosić.

Uczuć swoich ducha zapomniałeś, to żegnaj się ze świadomym duchowym życiem!

niedziela, 21 czerwca 2015

Wymagam duchowej przemiany Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela

Wymagam duchowej przemiany
98.
Dobrze jest Panie w Ciebie wierzyć i wiarę swoją codziennym czynem prowadzić od małych do wielkich spraw, opierając przy tym wszystko na Twoich trzech Bożych prawach zawartych w krzyżu Prawdy i siedmiu prawach Twoich, aby utrzymać się Panie drodze do Ciebie tu i tam.
Lecz kto dzisiaj się nad tym wszystkim zastanawia, kto Panie pyta o radę Twoją i czeka na odpowiedź?
Kto w Miłości duchowej w siebie ducha wsłuchuje się? Zdecydowana większość wsłuchuje się tylko w ziemskie, w innych słowa i opinie, zamiast sami badać i sprawdzać, tacy już tu na Ziemi martwi duchowo są.
Zapożyczone, od Ciebie Panie słowa nie i duchowo bez przeżycia, to religii martwy pień, który usechł, gdyż wody uczuć z ducha nikt potrafił czerpać, aby po życie nowe sięgać cały czas.
Życie jest duchowe, gdyż duch bliżej Panie Ciebie jest. Pytam ludzi o proste Twoje Panie prawa, a oni bez wiedzy o fundamencie są, na którym wszystko stoi.
Cóż, Panie mało dziwi mnie, że sąd ostateczny na tej Ziemi dla wszystkich brzmi jak ocalenie od ciemności dnia, aby wielu jeszcze mogło podążyć Panie drogą Światła Twoją!
Gdy tak przelewam na ten papier swoje uczucia, w zwykły ziemski sposób zastanawiam się: jak można przestać Prawdy szukać i na Ziemi w wolę głupoty oddać się? Przecież Twoja Panie Prawda jest kompletna, jest spoista i logicznością lśni cały czas!
Bez możliwości jest aby Prawdę porównywać do tych wszystkich wypowiedzi religijnych przywódców i kościołów, którzy w cieniu lucyferskich zasad mocno tkwią.
Bo jak można nazwać inaczej ciągły opór przed sobą duchem, który rozum wielu nadal ma?
Już na ten temat bez chcenia się powtarzać jest, zbyt mało ludzi chce Twojej Panie Prawdy słuchać ale już coraz więcej ludzi iść do niej prawdziwie chcą.
Ostrzeżeni wszyscy na tej Ziemi, każdy zna słowo sąd, czas już Panie dalej realizować ostatni już sąd i chociaż Immanuel Wola Boża na tej Ziemi ogłosiła sąd ostateczny, to ludzkość dalej jest na urlopie, zwolnili się od jakiegokolwiek wysiłku duchowego. Pomylili wszystko, gęsta materia zastąpiła wszystko, martwe kukły, taka współczesna cywilizacja, ręką lucyferską obraz swój przedstawia, ciemno, brak uczuć wyższych, wszystko w dół się stacza coraz głębiej.
Panie, pomóż proszę znaleźć mi tych ludzi, którzy chcą Tobie Panie służyć i z gęstej materii sobą duchem chcą na poziom duchowo istotny się wynurzyć! I choć droga jest wymagająca lecz chęć czynienia dobra każdego dnia narasta i w czyn radosny się formuje i tak po tej Ziemi maszeruję poznając przez przeżycia, ziemski wielki ciemny sen, letarg. Paraliż ludzkich duchów trwa, już wstrząs za wstrząsem i przerażenie może ich już zmienić i obudzić ze snu, który wiele wieków trwa i trwa!

Wiem Panie dzień mojego przebudzenia nastał już, walka czeka mnie o wiele duchów, reszta potępiła mocno się i chce niczego światłego słuchać, a sąd ostateczny przebiega dalej Panie według Twoich praw.

niedziela, 10 maja 2015

Panie Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Stworzyciela Graal

Panie...
97.
Panie, ukochałem sobie Ciebie najmocniej. Lepiej być w Twojej Miłości zanurzonym niż paść owce na pustyni, gdzie trawy brak!
Gdy próbuje Panie coś o Tobie mówić, słów brakuje, pojawiają się obrazy mówiące o Tobie, w uczucia przenikają pierwiastki Twoje Panie, całość daje zaledwie uczucie płonące ogniem, ogniem Miłości. Lecz nikt z was tam sięgnąć bez możliwości jest, wszystko dla ludzkiego ducha kończy się na poziomie duchowo istotnym, a przecież są dalej jeszcze poziomy.
Rozum kończy swoje możliwości tu na Ziemi, uczucia dalej królują, kto pojmuje to tu na Ziemi ten zrobił już wielki krok ku duchowo istotnemu.
Lecz tu na Ziemi ludzkość rządzi się rozumem, a o uczuciach prawie nic wie. Jak możecie ludzie zbliżać się do duchowego domu, gdy wasza wiara jest bez przekonania, brak wam poznania Prawdy. Wiara wasza wyraża się we wszystkim gęsto materialnym, w pieniądzach, w ziemi, w aktach ziemskiego posiadania. Wszystko martwe jak wy sami, brak w was życia duchowego.
Daliście się zwieść swojemu rozumowi, to mózg wami zarządza, a ten związany z tym, co ziemskie. Na Ziemi ciemności panowały, to ich królestwo było, a wy jego poddani.
Aby zmienić ten stan rzeczy czas słuchać siebie ducha, czytajcie co płynie z was ducha, uczucia garną się do was, tu znajduje się początek waszej drogi do Miłości duchowej. To tu przez serce, przez przeżycia rodzi się poznanie Prawdy, Słowo należy przeżyć, aby odkryć co zawiera, rozumem Miłości duchowej bez możliwości pojęcia jest, to zupełnie inny stan rzeczy.
Za mało zastanawiacie się nad tym co do was mówią lub nad tym co czytacie! I tak żywicie się odpadami, jesteście zniewoleni, rozum - mózg uwięził was na Ziemi ze wszystkim co ziemskie, im bardziej kolorowe i pstrokate tym bardziej dla was cenniejsze.
Brakuje wam wszystkiego abyście mogli się zmienić, wy bez chcenia jesteście, dlatego teraz tu na Ziemi sąd ostateczny. Zastanówcie się choć raz nad sobą, wczujcie się w siebie ducha mocniej, a z przerażeniem zobaczycie, że wyrzekliście się siebie ducha, staliście się zwolennikami lucyferskich ideałów, odwróciliście się od Pana.
Więc zatracicie się, a w trakcie waszego rozkładu, każdy z was przeżyje wszystkie swoje błędne czyny, słowa i myśli, tego wymaga od was prawo Pana, którego nawet bez znajomości jesteście wy tragiczni!
Czy ma ktoś nadzieję, czy może liczyć na jakąkolwiek nową możliwość?
Miłość, jako brama na drodze na poziom duchowo istotny wam powie lecz kto ją dziś znajdzie na Ziemi, choć ja Jezus Chrystus po niej swoimi ziemskimi stopami chodzę. Bez miłości w sobie jak poznasz mnie, jestem z Miłości zrodzony i z Niej na Ziemię przyszedłem!

Na koniec dla was ostrzeżenie; kościoły i religie już dawno temu, całe tysiąclecia pomyliły drogę i gubiły, a dziś gubią całe ludzkie pokolenia!

niedziela, 23 listopada 2014

Jeszcze kwiaty mało rozkwitły na Ziemi Jezus Chrystus Romuald Statkiewicz część Pana Graal

Jeszcze kwiaty mało rozkwitły na Ziemi
96.
Jeszcze łąki za mało są zielone, a już ludzie chcą pokłonić się przede mną Jezusem Chrystusem.
Przyszedłem do nich po cichu, gdy niczego się spodziewali lecz zatracili wrodzoną w sobie czujność i mnie bez poznania.
I choć serce bije im mocniej i choć lepiej się czują, i bóle mijają, i choć w obrazach jasną odpowiedź mają, to rozum, mózg każdą światlejszą myśl, delikatne uczucie od razu rozkłada i produkuje wątpliwości, które lawinowo narastają.
I choć przed wami stoję mocno na Ziemi ja Jezus Chrystus, oczy wasze mnie mało poznają, a serce zastygłe od wieków jak lawa bez drgnienia jest, przysypały go popiół i sadza codziennego bycia.
I choć każdy mówi o uczuciach, o miłości, to sam ich osobiście brak ma i bez poznania ich jest, a określenia odnosi do ziemskich uciech typu: picie wina, napełnianie brzucha czy cielesnych ‘rozkoszy’.
Tak ja odchodzę od was bez poznania, idę z nadzieją, że w kolejnym ziemskim domu żyją jeszcze otwarte ludzkie serca.
I tak codziennie, gdy odnajdę ja część Pana na Ziemi kolejnego ducha ten trochę rozbudzony mocniej zaciąga kołdrę na głowę, aby swoich uczuć był bez słuchania. Przewagę daje troskom i nawet, gdy otrzyma do rąk swoich Słowo Pana to udaje, że go ducha brak.
Obłudnicy! W wysyłanych uczuciach w słowach wzywacie codziennie Pana, a gdy Miłość stoi przed wami, to wy mówicie, że brak Jej jest!
A gdzie wasza czujność, gdzie uczucie, gdzie duch ze swoim odczuwaniem wyczekujący z utęsknieniem na Miłość?!
Miłość bez poznania od mało uważnych odchodzi na zawsze. Tak patrzę na was przez oczy ziemskie i bez poznania was ludzie, dlaczego bez chcenia pomocy jesteście, dlaczego od Światła się odwracacie? Mówię do każdego prostymi Słowami, podałem wam Wielką Księgę Objawień z szerokimi opisami, przedstawiłem prawa, pokazałem drogę, ostrzegłem przed wszelkimi zagrożeniami i co...?
Brak oddźwięku, radosnej radosnej, żadnej odpowiedzi, gaśnie w ludziach duchowy ogień, który jedyny może was ogrzać, który powołał was do życia!
Cóż, gdy patrzę na was, smutek mnie ogarnia, gdy patrzę dalej przerażenie, dni, które już do was się zbliżają niosą zatracenie! Zbyt mało z was w wyniku mocnych przeżyć otworzy oczy, zacznie słyszeć i widzieć mnie Jezusa Chrystusa, poznacie mnie duchem, to pójdziecie na poziom duchowo istotny.
Poważnie poszukujących Prawdy odszukuję i im głoszę Słowo Stworzyciela, kto zrozumie i odczuje Wielką Księgę Objawień, temu życie duchowe poprzez prawa Pana dane!
Kolejny dzień ziemski minął, a na Ziemi ludzkość okryta całunem ciemności, który teraz Miłość i Wola Boża razem, z was zrywa!

Obudzicie się do życia lub rozkładu!